Muszę Wam przekazać, że moja wena co do "Zawsze i na wieki" wyjechała na wakacje. =( "My Brother's In NU"EST" też pisze mi się coraz gorzej, dlatego też zawieszam te opowiadania do odwołania.
ALE mam też dobrą wiadomość! Napisałam pierwsze w swoim życiu opowiadanie yaoi! Przez namowy przyjaciółki wstawiam je dzisiaj.
Tematem jest dość znany paring Krisyeol, czyli połączenie Kris i Chanyeol z EXO. Nie będę wam przedstawiać bohaterów, bo pewnie sami znacie ich lepiej niż ja.
A teraz zapraszam do czytania! =)
Part 1
Chciałem go.
Postanowiłem to, kiedy zobaczyłem Chanyeol pierwszy raz w parku, jego brwi ściągnięte w koncentracji, szkicownik na kolanach i węgiel w ręku. Chciałem przejść przez łąkę i karmić go winogronami, leżąc w hamaku lub przycisnąć go do wierzby i pocałować w pełne usta. Ten pierwszy raz, zerknąłem na niego i wyszedłem szybko, drżąc w poczuciu, że skręca mi się żołądek. Był po prostu strasznie atrakcyjny, to wszystko.
Drugi raz, kiedy go widziałem zdarzył się podczas szybkiej, wieczornej przebieżki. Gdy go zobaczyłem podbiegłem bliżej i udawałem, że się rozciągam na ławkach w parku. Od niechcenia spojrzałem w jego kierunku. Był uroczy, co najmniej. Było coś w tym, jak marszczył twarz. Kiedy zwrócił się w moją stronę odczułem szarpnięcie serca i mrowienie palców.W końcu doszedł do jeziorka na środku parku nie zerkając w ogóle na mnie i usiadł na zielonym trawniku, obok drzewa, a ja udawałem, że przewijam utwory na iPodzie. Cały czas mając go w zasięgu wzroku.














